Ile ma trasa rowerowa Szczawnica-Czerwony Klasztor?

Szczawnica na rowerze: Odkryj malownicze ścieżki!

3 lata ago

Rating: 3.95 (5641 votes)

Wyobraź sobie trasę rowerową wijącą się wzdłuż Dunajca, z majestatycznymi Pieninami odbijającymi się w krystalicznie czystej wodzie. Jesienne barwy dodają temu miejscu magii, ale urok tej ścieżki docenisz o każdej porze roku. Zapraszamy do Szczawnicy, perły Pienin, skąd startuje szlak rowerowy do Czerwonego Klasztoru. To około 20 kilometrów rowerowej przyjemności w jednym z najpiękniejszych zakątków Polski i Słowacji.

Czy w Szczawnicy są ścieżki rowerowe?
Jeśli szukacie widowiskowej trasy rowerowej, którą bez problemu pokonacie również wiosną i jesienią, zapraszamy do Szczawnicy– na szlak rowerowy do Czerwonego Klasztoru. To 20 kilometrów czystej rowerowej rekreacji w jednym z piękniejszych zakątków Pienińskiego Parku Narodowego. Takie widoki czekają na trasie!
Spis treści

Historia Drogi Pienińskiej – rowerowy szlak z tradycją

Trasa, którą dziś przemierzamy na rowerach, ma bogatą historię. Droga Pienińska, bo o niej mowa, powstała ponad 130 lat temu. Ukończono ją w 1882 roku dzięki inicjatywie Józefa Szalaya, ówczesnego właściciela Szczawnicy, który pragnął uatrakcyjnić swój kurort. Co ciekawe, pierwsze projekty tej unikatowej drogi pojawiły się już w latach 40. XIX wieku. Dziś Droga Pienińska to popularny cel wycieczek, idealny zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów. My wybraliśmy dwa kółka i ruszyliśmy odkrywać jej uroki!

Rowerem ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru – opis trasy

Naszą rowerową przygodę rozpoczęliśmy przy moście na Dunajcu w Szczawnicy, gdzie bez problemu znaleźliśmy wypożyczalnię rowerów. Po przejechaniu mostu, mieliśmy okazję podziwiać trening kajakarzy. Warto wiedzieć, że w tym miejscu, na cyplu, kiedyś stał ekskluzywny pensjonat, który niestety został zniszczony podczas powodzi w 1934 roku. Od tego czasu nikt nie odważył się odbudować tego terenu.

Schronisko Orlica i Piec Majki – pierwsze przystanki na trasie

Niedługo po starcie, po prawej stronie, minęliśmy Schronisko PTTK Orlica. Budynek, który niegdyś był stylową willą, dziś gości turystów i miłośników górskich wędrówek. Dla chętnych zdobycia szczytu Orlica, najkrótsza droga prowadzi niebieskim szlakiem, startującym zaraz na początku Drogi Pienińskiej (około 50 minut podejścia).

Kolejnym punktem na trasie jest Piec Majki, imponująca nisza skalna o wysokości 13,5 metra. To popularne miejsce na pamiątkowe zdjęcia. My jednak, zachęceni piękną jesienną aurą, postanowiliśmy kontynuować jazdę, zostawiając sobie te atrakcje na powrót. Trasa, choć dość uczęszczana, pozwalała na spokojną jazdę i podziwianie kolorów jesieni.

Granica polsko-słowacka – symboliczny punkt na szlaku

Kilka minut później przekroczyliśmy granicę polsko-słowacką. Dziś to tylko symboliczne znaki i szlaban, który łatwo ominąć rowerem. Jednak niektórzy pamiętają jeszcze czasy, gdy kontrola graniczna była bardziej rygorystyczna. Na szczęście te czasy minęły, a my możemy swobodnie przemieszczać się między krajami.

W kierunku Czerwonego Klasztoru – krajobrazy zapierające dech

Dawniej na trasie znajdowało się kilka schronisk i wiat dla turystów. Dziś pozostały po nich tylko ślady, dlatego warto zaopatrzyć się w wodę i przekąski. W miejscu zwanym Polanką, niegdyś tętniła życiem karczma, gdzie chętnie zatrzymywali się wędrowcy. Dziś można tu zobaczyć jedynie żeliwny słup z numerem 52, który w przeszłości wyznaczał granicę między Galicją a Węgrami.

Po słowackiej stronie asfalt zamienił się w żwirową ścieżkę. Jechaliśmy blisko pienińskich skał, wzdłuż Dunajca. Mijaliśmy grupy kajakarzy i pontony. Nagle dotarliśmy do Zbójnickiego Skoku, najwęższego miejsca na Dunajcu, mającego zaledwie 12 metrów szerokości. Legenda głosi, że Janosik przeskoczył rzekę w tym miejscu. My, choć nie próbowaliśmy skakać, kilka razy niebezpiecznie zbliżyliśmy się do brzegu. Trasa jest wąska, a chętnych do robienia zdjęć nie brakuje, dlatego w sezonie bywa tłoczno.

Widoki są jednak tego warte! W tafli wody odbija się majestatyczna Sokolica i Trzy Korony w jesiennej odsłonie. Mimo to, zalecamy ostrożność, szczególnie z dziećmi, gdyż brzegi rzeki są strome i nie zawsze zabezpieczone.

Czerwony Klasztor – cel naszej podróży

Po krótkiej przejażdżce dotarliśmy do celu – Czerwonego Klasztoru. Ścieżka rozszerzyła się i wyprowadziła nas na polanę u stóp Trzech Koron. Kompleks klasztorny pochodzi z XV wieku, ale największy rozkwit przeżywał za czasów kamedułów w XVIII wieku. Legenda głosi, że brat Cyprian, jeden z zakonników, pracował nad machiną latającą i ponoć udało mu się nawet wzbić w powietrze.

Zabytkowy Czerwony Klasztor to idealne miejsce na odpoczynek i zwieńczenie rowerowej wycieczki. Można tu skosztować słowackich specjałów, takich jak smażony ser i kofola. Po posiłku warto odpocząć na polanie, podziwiając Trzy Korony i słuchając szumu Dunajca.

Powrót ze Słowacji – różne opcje

Dzień był krótki, więc czas było wracać. Rowerem powrót do Szczawnicy zajął nam około 45 minut. W godzinach szczytu trzeba jechać wolniej ze względu na większy ruch. Alternatywnie, można kontynuować jazdę rowerem do Sromowców, a stamtąd wrócić spływem Dunajcem. To popularna atrakcja regionu.

Czy można dojechać rowerem do Czerwonego Klasztoru?
rowerem do Czerwonego Klasztoru - w Pieninach znajduje się bardzo wdzięczna trasa rowerowa prowadząca wzdłuż Dunajca, ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru. Aby ją pokonać, nie trzeba mieć wybitnej kondycji, ponieważ droga jest wybetonowana, a różnice w wysokościach na trasie nieduże.

W drodze powrotnej, po polskiej stronie, zwróciliśmy uwagę na formację skalną zwaną Siedmiu Mnichów. Legenda mówi, że to mnisi z Czerwonego Klasztoru zamienieni w kamień za grzeszne czyny.

Na koniec wycieczki odwiedziliśmy centrum Pienińskiego Parku Narodowego, gdzie obejrzeliśmy wystawę, a szczególnie zainteresowało nas archiwalne zdjęcie okolic zapory w Niedzicy przed zalaniem.

Dla kogo jest trasa rowerowa Szczawnica – Czerwony Klasztor?

Odpowiedź jest prosta: dla każdego! Trasa jest łatwa i przyjemna, idealna dla rodzin z dziećmi, seniorów i wszystkich, którzy chcą aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu. Trasa ma około 10 km w jedną stronę, a na trasie jest kilka krótkich, łagodnych podjazdów. Jeśli obawiasz się kondycji, spokojnie, wiele osób podprowadza rower na tych odcinkach i to jest całkowicie normalne.

Informacje praktyczne – co warto wiedzieć?

  • Nawierzchnia: Po stronie polskiej trasa jest asfaltowa, po słowackiej szutrowa i ubita.
  • Bezpieczeństwo: Trasa momentami jest wąska, szczególnie przy dużym ruchu. Należy uważać na dzieci i trzymać je z dala od stromego brzegu Dunajca. Brak barierek ochronnych na większości trasy.
  • Ruch: W sezonie bywa tłoczno, dlatego warto zaplanować więcej czasu na wycieczkę, aby uniknąć pośpiechu i móc swobodnie podziwiać widoki.
  • Wydłużenie trasy: Trasę można wydłużyć, jadąc do Sromowców Niżnych (dodatkowe 2 km). Docelowo trasa będzie częścią VeloDunajec, megatrasy rowerowej wzdłuż Dunajca.

Wypożyczalnie rowerów w Szczawnicy – bez problemu znajdziesz rower dla siebie

W Szczawnicy nie brakuje wypożyczalni rowerów. Oferta jest szeroka, a stan rowerów zazwyczaj dobry. Wypożyczalnie oferują rowery dla całej rodziny, w tym foteliki dla dzieci, holowniki, przyczepki i rowery dziecięce. My korzystaliśmy z wypożyczalni Sandra i byliśmy zadowoleni z jakości rowerów i obsługi. Cena wypożyczenia roweru to około 30 zł za dzień, co jest standardową stawką w regionie.

Inne trasy rowerowe w okolicy Szczawnicy

Oprócz trasy do Czerwonego Klasztoru, Szczawnica i okolice oferują wiele innych ciekawych tras rowerowych:

  1. Wzdłuż Przełomu Dunajca (dłuższa pętla): Trasa z Niedzicy przez Czerwony Klasztor, Szczawnicę, Krościenko, Grywałd, Czorsztyn i z powrotem do Niedzicy (około 38 km).
  2. Mała Pętla Zamagurza: Trasa przez Niedzicę, Kacwin, Osturnię, Jurgów, Rzepiska, Łapsze Wyżne i z powrotem do Niedzicy (około 48 km).
  3. Spisz – grzbiet Pienin Spiskich: Pętla wokół grzbietu Pienin Spiskich – Hombarków (około 40 km).
  4. Rowerem ekstremalnie: Dla miłośników MTB – szlaki w Małych Pieninach i Pasma Radziejowej.

Podsumowanie – Szczawnica rowerem to świetny wybór!

Szczawnica to idealne miejsce na rowerowy wypoczynek. Trasa do Czerwonego Klasztoru to propozycja dla każdego, kto ceni sobie piękne widoki, aktywność na świeżym powietrzu i bliskość natury. Szeroki wybór tras rowerowych w okolicy sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zaplanuj swoją rowerową przygodę w Szczawnicy już dziś i odkryj uroki Pienin z perspektywy dwóch kółek!

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Ile kilometrów ma trasa rowerowa Szczawnica – Czerwony Klasztor?

Trasa rowerowa Szczawnica – Czerwony Klasztor ma około 10 kilometrów w jedną stronę.

Czy trasa jest trudna?

Nie, trasa jest łatwa i odpowiednia dla rowerzystów o różnym poziomie zaawansowania, w tym rodzin z dziećmi i seniorów. Na trasie jest kilka łagodnych podjazdów.

Gdzie można wypożyczyć rowery w Szczawnicy?

W Szczawnicy jest wiele wypożyczalni rowerów, oferujących szeroki wybór rowerów dla dorosłych i dzieci.

Czy trasa jest bezpieczna dla dzieci?

Trasa jest ogólnie bezpieczna, ale należy zachować ostrożność, szczególnie na wąskich odcinkach i w pobliżu stromego brzegu Dunajca. Zaleca się szczególną uwagę przy dzieciach.

Kiedy najlepiej wybrać się na trasę?

Trasa jest piękna o każdej porze roku, ale najpopularniejsza jest wiosną, latem i jesienią. W sezonie letnim i w weekendy może być tłoczno, dlatego warto wybrać się na trasę w dni powszednie lub poza sezonem.

eśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Szczawnica na rowerze: Odkryj malownicze ścieżki!, możesz odwiedzić kategorię Turystyka Rowerowa.

Go up