3 lata ago
Rower na pierwszy rzut oka wydaje się być konstrukcją niezwykle prostą. Garść elementów, większość z nich na widoku, śruby imbusowe trzymające klamki i hamulce, koła mocowane nakrętkami lub szybkozamykaczami. Nic skomplikowanego, prawda? Dlatego myśl o samodzielnym złożeniu roweru może wydawać się kusząca i osiągalna dla każdego, kto ma choć odrobinę zdolności manualnych i trochę wolnego miejsca. I w zasadzie jest w tym sporo prawdy – z odrobiną chęci, podstawowymi narzędziami i cierpliwością można to zrobić. Jednak warto wziąć pod uwagę, że współczesne rowery są znacznie bardziej zaawansowane niż składaki z czasów komuny, które Twój wujek mógł składać i rozkładać przy pomocy młotka i dwóch kluczy. Dziś wymagania wobec kultury pracy roweru, precyzji montażu i ochrony przed uszkodzeniami są znacznie wyższe.

W Antymaterii zajmujemy się profesjonalnym składaniem rowerów na zamówienie. Dlatego śmiem twierdzić, że mam doświadczenie i wiedzę na ten temat, szczególnie że składałem rowery wielu różnych typów i w różnych miejscach, również w domowych warunkach. Zanim przejdziemy do praktycznych porad, rozprawmy się z pewnym powszechnym mitem.
- Składać rower czy kupić gotowy? Kwestia kosztów
- Projektowanie roweru marzeń
- Jak złożyć własny rower? Krok po kroku
- Ustawienia na ziemi
- Regulacje oraz przewody
- Zakładamy łańcuch
- Naciąganie łańcucha w rowerze z pojedynczym przełożeniem
- Drobne detale, czyli „pierdoły”
- Pierwsza jazda testowa
- Podsumowanie: Czy warto składać rower samodzielnie?
Składać rower czy kupić gotowy? Kwestia kosztów
Jeśli Twoim głównym motywem jest oszczędność, to muszę Cię rozczarować – samodzielne składanie roweru nie jest opłacalne finansowo. Producenci rowerów korzystają z ogromnych zniżek na komponenty, dzięki skali zamówień. Kupując wszystkie części detalicznie, zapłacisz znacznie więcej niż za gotowy rower o podobnej specyfikacji. O ile więcej? Uogólniając, może to być od 30% do nawet 60% drożej! Nawet jeśli zdecydujesz się na używane komponenty, trudno będzie osiągnąć korzystniejszą cenę, a znalezienie wszystkich części w dobrym stanie będzie czasochłonne i nie gwarantuje sukcesu. Podsumowując, samodzielne złożenie roweru nigdy nie będzie opłacalne pod względem finansowym. Może być jednak świetną zabawą, treningiem umiejętności technicznych i przede wszystkim - szansą na stworzenie unikalnego roweru, idealnie dopasowanego do Twoich potrzeb i preferencji.
Projektowanie roweru marzeń
Zanim jeszcze sięgniesz po klucze, kluczowym etapem jest projektowanie roweru. Kupowanie części w trakcie składania to najgorszy możliwy pomysł, który zapewni Ci frustrację i dodatkowe koszty. Aby proces przebiegł sprawnie, stworzenie szczegółowej listy komponentów jest absolutną koniecznością. Wypisz wszystkie, nawet najdrobniejsze części – od ramy i widelca, po śrubki i końcówki linek. Pozwoli to uniknąć niemiłych niespodzianek związanych z kompatybilnością standardów lub po prostu zapomnienia o czymś istotnym. Z taką listą możesz udać się do zaufanego sklepu rowerowego i poprosić o weryfikację, czy wszystko będzie do siebie pasować. Polecam stworzenie listy w arkuszu kalkulacyjnym. Ułatwi to nie tylko organizację, ale także obliczenie kosztów budowy i przybliżonej wagi roweru. Podczas doboru komponentów staraj się zachować równowagę. Lepiej mieć rower złożony na średniej klasy, ale dopasowanych częściach, niż konstrukcję pełną słabych elementów z jedną topową przerzutką. Szukając porad, zwracaj się raczej do doświadczonych mechaników niż do anonimowych użytkowników forów internetowych.
Jak złożyć własny rower? Krok po kroku
W kolejnych punktach omówię kolejne czynności składania roweru, krok po kroku, nawet te trywialne. Przy okazji odniosę się do odpowiedniego doboru części, potrzebnych narzędzi oraz najczęściej popełnianych błędów. Kolejność wykonywanych czynności wynika z mojego doświadczenia w serwisie i profesjonalnej budowie rowerów. Nie jest to jednak jedyna możliwa i najlepsza sekwencja – częściowo wynika z moich przyzwyczajeń i preferencji. Pamiętaj też, że nie jestem w stanie uwzględnić każdego istniejącego standardu i rozwiązania (np. suportu i korb), dlatego będę posługiwał się uogólnieniami.
Stanowisko pracy i rama
Sercem całego projektu jest rama. Przede wszystkim gorąco polecam zaopatrzenie się w stojak rowerowy. Oczywiście samodzielne złożenie roweru bez niego jest możliwe, ale będzie to znacznie mniej komfortowe i wymagające pracy w niewygodnej pozycji. Dodatkowo przygotuj wszystkie narzędzia i smar tak, aby mieć je pod ręką. Na potrzeby tego poradnika zakładam, że masz do dyspozycji prosty stojak lub zaimprowizowany wieszak. Zaczynamy od założenia zacisku podsiodełkowego (pamiętaj o doborze odpowiedniej średnicy!) i włożenia sztycy. Zarówno między zacisk i ramę, jak i między ramę a sztycę nałóż cienką warstwę smaru. Zapobiegnie to zapiekaniu się części i ewentualnemu skrzypieniu. Jeśli korzystasz ze stojaka z klamrą, zaciśnij ją na sztycy. Jeśli masz wieszak, konieczny będzie montaż siodła, na którym zawiśnie całość. W tym drugim przypadku możesz dodatkowo przypiąć siodło trytytkami do wieszaka, jeśli całość będzie miała tendencję do spadania.
Przednia część napędu
Nasmaruj gwint w mufie suportowej. Tutaj nie obejdzie się bez klucza do suportu. Przy najpopularniejszym gwincie BSA wkręcamy najpierw prawą misę odwrotnie do ruchu wskazówek zegara. Mocno, zdecydowanie i do końca. Następnie podobnie postępujemy z lewą misą, ale dokręcamy już prawoskrętnie. Czas na montaż korb – tu również warto pamiętać o smarze i tak samo przy pedałach (pamiętaj o rozróżnieniu prawego i lewego gwintu!). Na tym etapie montuję również przednią przerzutkę. Zewnętrzna część wózka powinna znajdować się mniej więcej 2 mm nad szczytami zębów dużej tarczy i być do niej równoległa.
Do przodu! - Montaż sterów i widelca
Czas na montaż widelca i kokpitu. Ale zanim to nastąpi, czekają nas jeszcze stery. Bardzo łatwo tutaj o pomyłkę ze względu na mnogość standardów. Dobór odpowiednich sterów to kluczowa sprawa. Stery powinno się wprasowywać, ale w warunkach domowych w ramy stalowe i aluminiowe dość bezpiecznie można je wbić. Zaczynamy od smarowania główki ramy w miejscu pasowania. Następnie równo umieszczamy górną lub dolną misę na miejscu, na niej opieramy deskę i… uderzamy młotkiem. Ważne, aby misa weszła od razu w miarę równo. Jeśli wskoczy tylko z jednej strony, zaczynamy od nowa, bo łatwo uszkodzić ramę lub stery. Stopniowo „dopukujemy” aż dojdzie do końca, a dźwięk nieco się zmieni. Powtarzamy z drugą misą. Oczyszczamy wszystko i nakładamy smar na bieżnie (w przypadku łożysk maszynowych warto nałożyć cieniutką warstwę z obu stron łożysk – zabezpieczy je przed wilgocią). Następnie czas na wszystkie elementy sterów zgodnie z kolejnością, w jakiej były ułożone w pudełku.
Przycinanie rury sterowej widelca
Nowe widelce mają zazwyczaj bardzo długie rury sterowe, które trzeba przyciąć. Aby znaleźć odpowiednią długość, złóż ciasno wszystkie elementy wraz z mostkiem i podkładkami. Następnie zaznacz, gdzie kończy się piramida. Odejmij od tego jakieś 2-3 mm i tnij. W domowych warunkach najlepiej sprawdzi się brzeszczot, lub jeśli masz pewną rękę, szlifierka kątowa. Grunt, aby było równo. Następnie oszlifuj miejsce cięcia pilnikiem, a w przypadku sterów A-Head wbij gwiazdkę. Przyda się do tego zaimprowizowany trzpień oparty o jej rdzeń i kawał gumy pod widelec. W przypadku rury karbonowej konieczny będzie specjalny ekspander. Przy okazji – lepiej na początek zostawić więcej rury. Łatwiej potem dociąć, niż dokleić.
Montaż kokpitu
Samodzielne złożenie roweru obejmuje też kokpit. Do mostka mocujemy kierownicę, na razie w położeniu mniej więcej docelowym. Następnie nakładamy manetki lub klamkomanetki. W przypadku tych drugich to na razie tyle. Na prostą kierownicę nakładamy jeszcze gripy. Jeśli nie są skręcane, to pomocny będzie kompresor lub płyn do czyszczenia hamulców. Nada się też woda z mydłem lub płynem do mycia naczyń, ale jej odparowanie może zająć nawet dzień-dwa.
Hamulce i tylna przerzutka
Na tym etapie możemy zamocować tylną przerzutkę (pamiętaj, aby przedtem sprawdzić, jakie kasety obsługuje ta wersja – zbyt mała pojemność to częsty problem). To łatwe, ale warto upewnić się, że hak przerzutki jest dobrze przykręcony i prosty. Jeśli chodzi o hamulce, to nie ma wielkiej filozofii. W przypadku V-brake’ów pamiętaj o szczypsie smaru na pivoty. Przy tarczowych zamocuj je tak, aby swobodnie poruszały się na boki – jakieś ćwierć obrotu od nieruchomej pozycji.
Koła
Przyjmujemy, że masz gotowe koła. Jeśli chcesz je zapleść samodzielnie, to jest temat na osobny poradnik. Należy nałożyć na nie opony, a potem włożyć w nie dętki, lub nalać uszczelniacza w przypadku kół bezdętkowych. Klejenie szytek to jeszcze inny temat. Na tylne koło przydałoby się nakręcić wolnobieg/zębatkę lub nałożyć kasetę. W przypadku wolnobiegu obejdziesz się bez narzędzi – grunt, żeby nakręcić go prosto, a potem pedałując, dociągniesz go jak trzeba. Kaseta lub zestaw zębatka do ostrego/kontra wymagają narzędzi, jeśli wszystko ma się dobrze trzymać. Kasetę dokręcaj mocno, ale nie wieszaj się na kluczu – szczególnie aluminiowe bębenki łatwo uszkodzić. Szybkozamykacze zawsze umieszczaj od lewej strony. Dokręcając tarcze hamulcowe (zazwyczaj wymagają klucza Torx T25 lub klucza do kaset przy systemie CenterLock), staraj się robić to równomiernie. Czas włożyć koła na miejsce i… zdjąć rower ze stojaka.
Ustawienia na ziemi
Przede wszystkim zluzuj zaciski lub śruby kół (nie dotyczy poziomych haków z tyłu w ostrym, singlu i przy piaście biegowej), pozwalając wskoczyć osiom do końca haków. Dopiero wtedy dociągnij śruby/zamykacze. To też dobry moment, aby ustawić kierownicę prosto względem widelca i sprawdzić luzy na sterach. Ustaw siodło poziomo względem podłoża, dobierz odpowiedni kąt kierownicy i klamek. W przypadku większości kierownic typu „baranek” górny chwyt powinien być idealnie płaski, a klamkomanetki winny być jego przedłużeniem. Przy prostych kierownicach klamki powinny być skierowane mniej-więcej 35-60 stopni w dół w zależności od preferencji. Manetki powinny niemal do nich dolegać, ale niezwykle ważne jest zostawienie minimalnej przerwy. Oparcie obudowy manetki o klamkę potrafi zablokować sprężynę i uniemożliwić zmianę biegów. Wracamy na stojak!
Regulacje oraz przewody
Na tym etapie możesz ustawić klocki w hamulcach szczękowych, przykładając je do obręczy. Czas zająć się pancerzami. Powinny być możliwie jak najkrótsze, ale pozwalające na ruchy kierownicą do końca zakresu jej pracy i na ewentualną zmianę ustawienia kierownicy i mostka w przyszłości. Do cięcia pancerzy i linek przydadzą się porządne cążki. Jeśli nie chcesz walczyć z postrzępionymi końcówkami, to zapomnij o kombinerkach – tu przyda się coś mocniejszego. Ja polecam także do każdego pancerza wpuścić kropelkę oliwki do łańcucha. Pancerze układamy tak, aby w miarę możliwości ostatnim (najbardziej zewnętrznym), był ten od przedniego hamulca. Każdy pancerz należy zakończyć odpowiednią końcówką (inne dla przerzutkowych i hamulcowych).
Regulacja hamulców i przerzutek
Regulacje zaczynamy od hamulców. Przełóż linkę przez wszystkie pancerze i odpowiednie miejsce w hamulcu. Napnij linkę i zaciągnij śrubę, która ją przytrzyma. Teraz kilka razy zaciśnij klamkę i naciągnij dłonią linkę na odcinkach między pancerzami. W ten sposób całość się ułoży i zapewne poluzuje. Zluzuj śrubę trzymającą linkę i ułóż ją w pozycji mniej więcej roboczej. Teraz możesz uregulować całość przy pomocy napięcia linki i śrub ustawiających szczęki. Przy tarczówkach zaciśnij hamulec i dopiero wtedy dokręć śruby zacisku, co ustawi klocki równolegle do tarczy. Przy przerzutkach postępuj analogicznie. Przytnij linki jakieś 2-4 cm od śruby i zaciśnij na ich końcach plomby. Jeśli masz hamulce hydrauliczne, trzeba będzie skrócić przewody i odpowietrzyć układ. Potrzebny jest do tego specjalny zestaw. Podążaj za instrukcjami producenta odnośnie do konkretnego modelu lub wymierz (z zapasem!), jaka długość jest Ci potrzebna i zdaj się na doświadczony serwis.
Zakładamy łańcuch
Kolejne niezbędne narzędzie, które musisz kupić, jeśli interesuje Cię samodzielne złożenie roweru to skuwacz do łańcucha. W przypadku jednorzędowych napędów kwestia długości jest prosta – tyle, by dało się go napiąć (wystarczy przymierzyć). Przy napędach wielorzędowych sprawa nieco się komplikuje, ale nic się nie bój. Owiń łańcuch wokół największego blatu z przodu i największej zębatki z tyłu. Pomiń tylną przerzutkę. Złap łańcuch na końcu i znajdź pierwsze ogniwo, które pozwalałoby go zamknąć w tym położeniu. Dodaj jeszcze jedno pełne ogniwo (czyli dwa półogniwa) i… usuń nadmiar w tym miejscu. W przypadku 11 i 12 rzędowych napędów bez przedniej przerzutki dodaj dwa pełne ogniwa. Jeśli masz rower z pełnym zawieszeniem, zdemontuj damper i przeprowadzaj skracanie w maksymalnie „dociśniętej” pozycji. Teraz wystarczy tylko przełożyć łańcuch przez tylną przerzutkę i skuć go lub założyć spinkę. Pamiętaj, że łańcuchy i spinki wielorzędowe często są jednokierunkowe! Przerzutki reguluj za pomocą regulatora napięcia i śrub ograniczających zakres pracy w skrajnych położeniach. Tzw. śruba B w tylnej przerzutce odpowiada za jej oddalenie od kasety. Odpowiednią odległość znajdziesz w instrukcji do przerzutki.
Naciąganie łańcucha w rowerze z pojedynczym przełożeniem
Przy łańcuchach jednorzędowych należy odpowiednio je napiąć, przesuwając tylne koło w hakach. Zrób to najpierw mniej-więcej, a potem luzuj naprzemiennie śruby i ustawiaj koło z jednej i drugiej strony metodą małych kroków tak, aby łańcuch był napięty, ale możliwy do lekkiego ugięcia palcem bez wysiłku. Jednocześnie koło musi być ustawione idealnie prosto. Wyczujesz to. Przy tańszych zębatkach może zająć nieco czasu, gdyż potrafią one być krzywe i różnie napinać łańcuch w zależności od położenia. Wtedy staraj się uzyskać ten efekt w najbardziej naprężonym momencie. Inaczej czekają Cię hałasy, większe opory i szybsze zużycie napędu. Koniecznie dociągnij mocno śruby i stabilnie zamontuj dźwignię od hamulca torpedo, jeśli Twoja piasta ją posiada.
Drobne detale, czyli „pierdoły”
Dopiero teraz jest czas na wszelkie dzwonki, nóżki, błotniki itp. Wbrew pozorom to także może trochę zająć. Może też narobić problemów. Przykładowo tylny błotnik nierzadko utrudnia pracę przedniej przerzutki. W przypadku szosy zwieńczeniem budowy jest nawinięcie owijki – nie warto się z tym spieszyć. Zacząć należy od końców kierownicy, nawijając od wewnątrz do zewnątrz. To z resztą cała sztuka, a szkół jest wiele. Grunt, aby pamiętać o ciągłym naciąganiu. Na końcach przytnij ją pod kątem i zabezpiecz dobrze taśmą izolacyjną. Te paski klejące, które dostajesz w zestawie, zazwyczaj do niczego się nie nadają.
Pierwsza jazda testowa
Pora na przejażdżkę. Pamiętaj, że wiele elementów roweru, szczególnie przerzutki i hamulce, pracuje inaczej pod obciążeniem niż na stojaku. Korekty są konieczne niemal zawsze, dlatego weź na jazdę testową multitoola. Zwróć szczególną uwagę na pracę przerzutek przy różnej sile pedałowania i w różnych kombinacjach. Także jazda na najtwardszym przełożeniu pod konkretnym kopem może Cię zdziwić – rama wtedy mocno pracuje, podobnie jak korba i suport. W efekcie łańcuch może trzeć o wózek przedniej przerzutki. Do skorygowania. Posłuchaj też hamulców pod obciążeniem i w zakrętach. Po jeździe sprawdź też, czy nie pojawiły się luzy na sterach – to bardzo częste. Na koniec wróć na stojak/wieszak i jeszcze raz sprawdź, czy wszystko jest dobrze dokręcone.
Podsumowanie: Czy warto składać rower samodzielnie?
Gratulacje! Rower skończony! Po kilkuset kilometrach (a czasem i wcześniej) linki zazwyczaj nieco się rozciągają i konieczna jest drobna korekta. Czy zatem opłaca się składać rower samodzielnie? Z ekonomicznego punktu widzenia – nie. Kupno gotowego roweru jest zdecydowanie tańsze. Jednak jeśli cenisz sobie satysfakcję z samodzielnej pracy, chcesz nauczyć się mechaniki rowerowej, marzysz o rowerze idealnie dopasowanym do Twoich potrzeb i nie boi się wyzwań – składanie roweru może być świetną przygodą. Pamiętaj jednak, że wymaga to czasu, cierpliwości, odpowiednich narzędzi i dokładności. Jeśli masz jakieś pytania lub uwagi, śmiało pisz w komentarzach!
eśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Składanie roweru: czy warto zrobić to samemu?, możesz odwiedzić kategorię Serwis i Naprawa Rowerów.
